gregus.blog.pl
Żonkiś
Dwa tygodnie małżeństwa minęły jak z bicza strzelił.
Małżeństwo? Polecam!

Tak się jakoś złożyło, że nasz ślub wypadł w tydzień po katastrofie lotniczej i jednocześnie w przeddzień pogrzebu śp. Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Wesela nie odwołaliśmy. Dlaczego? Kto organizował taką imprezę ten wie, a kto nie organizował, to zrozumie jak kiedyś to będzie robił. Czy to się przekłada na to jak przeżywaliśmy Tragedię Narodową? Nie. Obok tego wydarzenia nie dało się przejść obojętnie. Myślę że żaden Polak nie potrafiłby.
W tym całym mętliku pulsuje mi w głowie pytanie: dlaczego Rosja prowadzi śledztwo, które powinni prowadzić Polscy śledczy? Dlaczego jest tyle pytań, na które nie odpowiada nikt? Dlaczego nikt z naszego rządu nie rozważa hipotezy zamachu? Czy ktoś w rządzie jest zdrajcą czy co chyba bardziej przerażające nieudolnym idiotą?

Co do żónkostwa, to...

Moja Żona wypuściła się dzisiaj po zakupy. Żegnałem Ją z trwogą i drżącymi dłońmi, a Ona mnie z błyskiem w oku i szelmowskim uśmiechem na ustach.
Po dwóch godzinach okazało się jednak, że dalej mamy jakieś pieniądze na koncie i starczy na kawałek mięska do kanapki w tym miesiącu. Moje obawy nie potwierdziły się, aczkolwiek to zagrożenie tego rodzaju nigdy tak naprawdę nie mija!

Małżeństwo? Polecam!

Dobrze jest mieć Żonę.
by gregus | 2010-05-01 14:24:02 | skomentuj! (1)
Misio Misio Misio!
37 dni !

toć to prawie jutro :)

odczucia?
pozytywne.
obawy?
czasami.
oczekiwania?
raz dużo, raz wcale.


37 dni, 37 dni...

jeśli to będzie ode mnie zależało to: 37 dni, dyplom, doktorat, dzieci, rodzina, wakacje, wychowanie, emerytura, nowe życie. a to wszystko przeplatane nutką szaleństwa, która zwie się Żoną! czy Pan Bóg zweryfikuje mój plan? na pewno :)

kocham moją przyszłą Żonę. zaczynam powoli trenować używanie tego słowa.
- Witam Państwa, to jest moją Żona.
- Dzieńdobry, chciałem przedstawić moją ukochaną Żonę.
- Żono wyglądasz najpiękniej ze wszystkich Żon.
- Ach, gdzież jest moja Żona?
- Tęsknie do mojej Żonki

i tak dalej.


by gregus | 2010-03-11 22:07:24 | skomentuj! (1)
kobieta ma wybór?
Obejrzałem przed chwilą ten film:

http://www.youtube.com/watch?v=XNJmGNA6sY8&feature=channel

Film traktuje o aborcji. Dokładnie rzecz biorąc, jest to wykład Bernarda Nathansona, faceta który wykonał kilkadziesiąt tysięcy aborcji. Polecam każdemu obejrzeć ten wykład (podaje link tylko do pierwszej części, następne można łatwo znaleźć).
Jeśli się ma zbyt bogatą wyboraźnie, to ciężko słuchać tego pana, ponieważ opisuje on szczegółowo jak wygląda zabieg aborcji w 3cim i 5tym miesiącu ciąży, a także późna aborcja poprzez częściowe urodzenie dziecka.

Zastanawiam się, jakim trzeba być potworem, żeby pod płytkimi hasłami możliwości wyboru propagować ten "zabieg". Zabieg który jest niczym innym jak bestialskim morderstwem (jeśli nie wiesz dlaczego bestialskim, to odsyłam do filmu). Przeciez organizacje typu Planned Parenthood, a właściwie ludzie w nich zasiadający muszą zdawać sobie sprawę z tego, jak takie aborcję wyglądają. I co? I dalej pieprzą swoje: wolność wyboru, twój brzuch - ty podejmujesz decyzje, itd.

Ja się pytam, co to za wybór? Jedyne sensowne i logiką podparte pytanie jakie powinna zadać sobie kobieta rozważająca aborcję, to takie czy chcę zabić swoje dziecko, czy nie? Czy chcę żeby moje dziecko zostało rozerwane na strzępy w moim wnętrzu i wyrwane zimnymi, stalowymi narzędziami na zewnątrz? Czy chcę żeby rozerwano małemu człowiekowi czaszke, wyssano jego mózg, oderwano kończyny?

Czy te pytania są brutalne i obrzydliwe? Tak, są. Ale to jest opis, nic więcej.

A gdzie mężczyzna w tym wszystkim? Pewnie są takie "przypadki", które traktują kobiety jak dodatkową i bardziej rozbudowaną grabę do masturbacji i nie myślą o konsekwencjach, ale są też odpowiedzialni (mniej lub bardziej) i mający serce mężczyźni, którym nie pozostaje obojętny los przyszłego potomstwa. Gdzie oni są w tej dyskusji? Czy pamięta się o nich? Czy szanowne panie feminazistki wspominają w ogóle o roli ojca w rodzinie? Nie, nie robią tego. Facet to ciemiężyciel i zło konieczne i powinien mieć zasznurowane usta. Dawaj orgazm, spermę i spieprzaj.

Ps 79, 1-3
"Boże, poganie przyszli do Twego dziedzictwa,
zbeszcześcili Twój święty przybytek,
Jeruzalem obrócili w ruinę.
Ciała sług Twoich wydali
na pastwę ptakom podniebnym,
zwierzętom ziemskim ciała Twoich świętych.
Ich krew rozlali, jak wodę,
wokół Jeruzalem
i nie było komu ich pogrzebać."
by gregus | 2010-02-24 12:09:19 | skomentuj! (1)
zdmuchnąłem kurz
Zdmuchnąłem wirtualny kurz z mojego bloga. Zdmuchnąłem i zajrzałem do archiwum.
i co?
To takie zabawne uczucie, kiedy odkopujesz dawno zapomniane stany, myśli, postawy.
Czytam notkę i myślę:
- skoki emocjonalne jak u pierwszej lepszej blondyny
albo:
- fajnie wtedy było
- chwała Panu za to co uczynił w moim życiu.

Wielkim pozytywem posiadania tak spisanych wspomnień jest właśnie to, że można do nich powrócić. Przypominają sie te chwilę które dawno spoczęły na śmietniku mojej pamięci. Chwile które wiele mnie nauczyły, zbudowały człowieka którym jestem dzisiaj.
Czuję żal, że w pewnym momencie skasowałem bloga (następnego dnia założyłem go od nowa) i nie posiadam już wielu spisanych wspomnień. 
Mój smutek skupia się głównie na stracie wielu wspomnień związanych z moim nawróceniem, które nastąpiło wiosną 2004 roku. Nie wszystko z tego okresu pamiętam, a jest to moment w którym narodziłem się na nowo. Odzyskałem prawdziwe życie, wyszedłem z ciemnej doliny na piękną górę.

Ale może tak ma być? Może sprawy przykre i smutne mają odejść w zapomnienie, a mają pozostać uśmiechy, wesołe chwilę i przygody.

Pan wie lepiej.

Dlaczego powróciłem do bloga? Jeszcze wczoraj pamiętałem dlaczego, ale dzisiaj już nie wiem (kto mnie zna osobiście, ten rozumie taki stan rzeczy). Na pewno chcę za kolejne 10 lat wejść tutaj, otworzyć archiwum i uśmiechnąć się sam do siebie.




by gregus | 2010-02-22 00:02:03 | skomentuj! (2)
2 miesiace!
jeszcze dwa miesiace! i co?

i będe mężem własnej żony ?!

tak na rozgrzewke, to może wystarczy.

ps. ciekawe czy ktos to jeszcze czyta ?
by gregus | 2010-02-19 19:04:12 | skomentuj! (1)
karta
pisze sie kolejna karta w moim zyciu.

niecaly miesiac temu sie oswiadczylem :)

jestem bardzo szczesliwy z tego powodu i dziekuje Bogu za moja Narzeczona.


by gregus | 2008-09-16 15:37:26 | skomentuj! (3)
:)
juz tuz tuz... w sobote wraca moja Luba. ciesze sie niezmiernie, bo dlugo sie nie widzielismy.

okazalo sie, ze bede mial auto we wrocku od pazdziernika. wprawdzie moje "nowe" auto jest prawie pelnoletnie, takze sie troche boje o jego kondycje, ale to zawsze 4 kolka.

przygotowania do wyjazdu trwaja. wczoraj byly zakupy i trzeba sie powoli zaczac pakowac.
by gregus | 2008-07-24 10:45:55 | skomentuj! (1)

księga gości


2010
maj
marzec
luty
2008
wrzesień
lipiec
czerwiec
marzec
luty
styczeń
2007
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


Architektonicznie
Arch Daily
Bryla

Wartościowo
Fronda

Blogowo
Cztery Świata Strony
Greg's Electronics
Maciej Gnyszka


blog.pl











liczniki